Eureka, krzyknął nasz gladiator ale swego planu nikomu do końca nie powiedział. I tak przyszedł w końcu długo oczekiwany moment rozpoczęcia zawodów. Nadruki na koszulkach Walki toczyły się tak jak co roku bardzo krwawo a nasz bohater z każdej wychodził zwycięsko. Aż w końcu przyszła finałowej walki z wielkim i wcześniej nie pobitym galem Brutalem jak go wszyscy przeważnie nazywali. Ale o dziwo nasz człowiek nie wyszedł do niej w zbroi tylko w białej koszuli z niewielkim i niewidzialnym za bardzo z daleka napisem. Było to kilka łacińskich słów a jedno było szczególnie widoczne i brzmiało ono Cezarze a oprócz tego można było jeszcze dostrzec jesteś moją…i dalej się już urywało. Tak więc potyczka skończyła się tak jak się spodziewano i nasz gladiator wyszedł z niej zwycięsko. Tak więc tak jak miał nadzieje cesarz od razy zauważył dziwny napis i od razu po skończeniu potyczki w asyście swoich pretorianów zszedł na arenę poznać tego niezwykłego człowieka.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
